Niespodziewany wykwit na twarzy potrafi zepsuć nastrój tuż przed ważnym wyjściem ze znajomymi. Małe czarne punkty umiejscowione na środku czoła, brodzie czy policzkach pojawiają się w najmniej oczekiwanych momentach i potrafią skutecznie odebrać pewność siebie. Na szczęście pozbycie się ich z powierzchni twarzy wcale nie wymaga skomplikowanych ani bolesnych zabiegów. Wystarczy zrozumieć biologiczne mechanizmy stojące za zatykaniem się porów i wprowadzić do codziennej rutyny kilka prostych nawyków.
Dlaczego na twojej twarzy pojawiają się wągry?
Zaskórniki powstają wtedy, gdy ujścia mieszków włosowych zostają zablokowane przez mieszankę nadmiaru łoju oraz martwych komórek naskórka. Ciemny kolor, jaki przyjmują zaskórniki otwarte, to prosty efekt utleniania się zablokowanej masy łojowo-rogowej w bezpośrednim kontakcie z powietrzem. Poza naturalnymi zaburzeniami hormonalnymi do powstawania tych zmian przyczynia się także kurz, smog oraz pot zbierający się na skórze po intensywnym treningu. Bardzo duże znaczenie mają przy tym codzienne drobne przyzwyczajenia, takie jak zbyt rzadka wymiana poszewki na poduszce czy ciągłe dotykanie twarzy nieumytymi dłońmi. Brudny ekran smartfona przykładany do policzka podczas rozmów również przenosi mnóstwo bakterii, co sprzyja powstawaniu kolejnych niedoskonałości. Przeoczenie dokładnego demakijażu przed snem stwarza z kolei idealne warunki do rozwoju stanów zapalnych pod powierzchniową warstwą naskórka.
Większość osób odczuwa przemożną ochotę, aby mechanicznie usunąć widoczne niedoskonałości tuż po ich zauważeniu. Taka domowa metoda przynosi jednak znacznie więcej szkody niż pożytku, ponieważ prowadzi do powstawania stanów zapalnych i głębokich blizn. Szczególnie powszechne i widoczne bywają wągry na nosie, których usilne wyciskanie silnie podrażnia skórę i tworzy nieestetyczne rozszerzone pory. Zamiast sięgać po tak agresywne kroki, znacznie lepiej postawić na cierpliwe rozpuszczanie zalegających zanieczyszczeń. Trzeba też pamiętać, że sam łój pełni funkcję ochronną, więc próby całkowitego odtłuszczenia cery przyniosą efekt odwrotny od zamierzonego. Po intensywnym przesuszeniu gruczoły łojowe zaczną po prostu produkować jeszcze więcej sebum.
Jak prawidłowo oczyszczać skórę skłonną do zapychania?
Mądra pielęgnacja opiera się na regularnym i delikatnym myciu twarzy dwa razy dziennie. Podczas snu w skórze zachodzą procesy regeneracyjne i wydziela się łój, dlatego poranne przemycie skóry chłodną wodą z delikatnym żelem przygotowuje ją na przyjęcie kosmetyków. Z kolei wieczorem musisz bezwzględnie usunąć pozostałości makijażu płynem micelarnym lub mleczkiem, przemyć twarz żelem, a na koniec zastosować tonik przywracający odpowiednie pH. Niezwykle istotnym etapem jest regularne złuszczanie martwego naskórka za pomocą peelingów enzymatycznych lub preparatów zawierających kwas salicylowy. Kwas azelainowy oraz migdałowy również doskonale oczyszczają zablokowane ujścia gruczołów, nie powodując podrażnień. Warto jednocześnie unikać kosmetyków z alkoholem, mentolem czy eukaliptusem, które wywołują podrażnienia i potęgują produkcję łoju. Nie zapominaj także o codziennym stosowaniu kremów nawilżających z kwasem hialuronowym oraz filtrów przeciwsłonecznych UV.
Trwałe wyeliminowanie zaskórników z twarzy wymaga od ciebie przede wszystkim systematyczności i sporej dawki cierpliwości. Odpowiednie nawadnianie organizmu oraz stosowanie produktów nawilżających pozwala wyciszyć nadmierną pracę gruczołów łojowych. Całkowite zrezygnowanie z wyciskania zmian uchroni cię przed bolesnymi nadkażeniami i uszkodzeniami skóry. Pamiętaj również o stałej higienie akcesoriów codziennego użytku, takich jak pędzle do makijażu czy ręczniki. Przemyślana rutyna pielęgnacyjna szybko przyniesie oczekiwane rezultaty, przywracając skórze świeży i zdrowy wygląd.